Lista marzeń

Lubię porządek myślowy i stale o taki walczę w swojej głowie, regularnie pisząc w pamiętniku. Jest to forma, która najbardziej mi odpowiada, ale czasem łatwiej mi „posprzątać” w głowie, wypisując listy różnych rzeczy w punktach: jest to w wielu kwestiach wygodniejsze, bardziej czytelne i konkretne. Mam oddzielny zeszyt specjalnie do tego przeznaczony, co jakiś czas do niego zaglądam i uzupełniam. Jest tam cały przekrój życiowych spraw, istotnych bardziej lub mniej: lista osób, które chciałabym zaprosić na osiemnastkę (zeszyt zaczęłam prowadzić jeszcze w liceum), lista rzeczy, które warto robić codziennie; lista ludzi, których biografie chcę znać; lista inspirujących ludzi… I oczywiście – lista marzeń.

Inspiracje

Na pewno nie przyszłoby mi do głowy, żeby opublikować na blogu listę marzeń, gdyby nie to, że trafiłam kiedyś na bloga podróżniczego Życie jest piękne, gdzie autor poświęcił jeden z wpisów swojej liście marzeń, którą regularnie uaktualnia. Ta lista zachwyciła mnie swoją precyzją i dotarło do mnie, że moje marzenia są raczej mglistymi, nieskonkretyzowanymi obrazami. Podobny post opublikowała również na swoim blogu Joulenka.  Poczułam się zainspirowana do ujęcia marzeń w odpowiednie słowa i przy okazji zorientowałam się, jak super jest czytać o marzeniach innych ludzi! Przyszłoby Wam do głowy, że ktoś marzy o przejechaniu się pociągiem w Birmie, albo o uszyciu własnej sukni ślubnej?

Spisałam więc swoje marzenia jak najbardziej konkretnie i postanowiłam się nimi podzielić. Niektóre można spełnić w jeden dzień, inne odnoszą się do dalekiej przyszłości. Zamierzam często zaglądać do tej listy i uaktualniać ją, dopisując nowe punkty i skreślając wcześniejsze.

gory-spadochron

Lista marzeń

1/ Popłynąć w długi rejs statkiem (najlepiej do Kanady).

2/ Uszyć sobie jedno ubranie.

3/ Mieć na starość długie siwe włosy i czesać je w warkocz.

4/ Przejechać całą trasę rowerową Green Velo (za mną już 172 / 2078 km).

5/ … i chociaż część The Great American Rail Trail.

6/ Wydać swoją własną antologię ulubionych wierszy.

7/ Uszyć sobie pamiętnik (krok pierwszy już wykonałam: w zeszłym roku byłam na fantastycznych warsztatach introligatorskich u Ireny z Pracowni Zeszytów).

8/ Nauczyć się robić genialne, domowe herbaty, których zrobienie wymaga więcej wysiłku niż zalanie torebki wrzątkiem – takie z syropami, przyprawami; wiedzieć ile czasu i w jakiej temperaturze się je parzy, żeby miały najlepszy smak.

9/ Mieszkać przez rok gdzieś za granicą.

10/ Umieć cytować z pamięci ulubione wiersze.

11/ W końcu nauczyć się angielskiego tak, żeby swobodnie mówić.

12/ Przejść kurs dla nieumiejących śpiewać na YouTube.

13/ Nauczyć się włoskiego na poziomie komunikatywnym.

14/ Pisać z kimś prawdziwe, papierowe listy (chciałabym od czasu do czasu wyciągać ze skrzynki coś innego niż ulotki z pizzerii. styczeń 2022

15/ Pojechać do Poznania i zobaczyć kamienicę przy Roosevelta 5. 29 grudnia 2022

16/ Spisać historię mojej rodziny i stworzyć drzewo genealogiczne.

17/ Przejść kurs metody oddechowej Buteyko i zrobić kurs instruktorski.

18/ Spędzić tydzień gdzieś na odludziu bez dostępu do internetu.

19/ Przez tydzień chodzić z plecakiem po górach, śpiąc w schroniskach lub namiocie. nie tydzień, ale 3 dni – maj 2022

20/ Mieć przytulny dom, który nie wygląda jak z katalogu: w którym będą meble i przedmioty z duszą (i obowiązkowo duży fotel przy oknie, przeznaczony specjalnie do czytania w nim książek – fotel już mam!)

21/ Nauczyć się projektować w Figmie, zdobyć wiedzę o projektowaniu User Interface i User Experience.

22/ Pójść na staż jako UX/UI Designerka, a później do pracy, w której wykorzystam zdobyte umiejętności.

_____

Chcesz się podzielić swoją listą? A może chcesz mi pomóc spełnić któreś marzenie? Może któreś z mojej listy jest też na Twojej i możemy spełnić je razem? 😉 Daj znać!

2 komentarze

Dodaj komentarz